Komunikat Stowarzyszenia Sędziów THEMIS w sprawie wykonania przez Policję nakazu Sądu Rejonowego w Opolu zatrzymania Joanny W. ? matki dwójki dzieci.

Stowarzyszenie Sędziów THEMIS wyraża stanowczy sprzeciw wobec ulegania przez najwyższe organy władzy publicznej, a zwłaszcza przez Pana Premiera oraz Ministra Sprawiedliwości, prowadzonej w ostatnich dniach nagonce medialnej na sądy i sędziów w związku z wykonaniem przez Policję nakazu Sądu Rejonowego w Opolu dotyczącego zatrzymania Pani Joanny W. Konsekwencją ulegania takiej narastającej nagonce jest podważanie autorytetu Państwa i sądów sprawujących wymiar sprawiedliwości.

Stowarzyszenie Sędziów THEMIS podkreśla, iż treść pierwszych artykułów prasowych, wypowiedzi samej Joanny W., wobec której orzeczono zamianę kary grzywny na zastępczą karę pozbawienia wolności nie wskazywały na uchybienia ze strony sądu, a zwłaszcza tego rodzaju, które mogłyby uzasadniać wypowiedzi najwyższych funkcjonariuszy Państwa o ?skandalicznej i bulwersującej decyzji sądu?. Nie uzasadniały również składanych opinii publicznej deklaracji o wyjaśnieniu sprawy w ciągu kilku godzin, przez co uwiarygadniano fałszywy przekaz medialny o ?odebraniu matce dwójki dzieci za długi w wysokości 2.000 zł?. Po raz kolejny dochodzi niestety do sytuacji, w której oburzenie stosowaniem przepisów prawa przez sądy wyrażają politycy, przedstawiciele władzy ustawodawczej i wykonawczej będący ich autorami. Ogłaszane publicznie przez posłów żądania wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego uważamy za rażąco naruszające zasady etyki poselskiej, która wymaga kierowania się odpowiedzialnością i dobrem publicznym.
Stowarzyszenie zwraca uwagę, iż politycy, w tym Minister Sprawiedliwości sprawujący nadzór nad sądami, wymagają od sędziów efektywności i sprawności postępowań sądowych. Stosowanie procedur zapewniających efektywność naraża jednak sędziów na publiczne i  krzywdzące opinie, a wymiar sprawiedliwości na utratę autorytetu. Politycy w swoich wypowiedziach nie wspominają o tym,, że prawomocny wyrok sądu wydany w imieniu Rzeczypospolitej musi być wykonany, a niemożliwość jego wykonania w pierwotnej postaci spowodowała zgodne z prawem działania sądu polegające na zamianie nie uiszczonej przez prawie dwa lata grzywny na zastępczą karę pozbawienia wolności.
Stowarzyszenie THEMIS wskazuje, że z dniem z dniem 1 stycznia 2012 r. weszła w życie zmiana przepisów Kodeksu karnego wykonawczego, nakładająca na sąd obowiązek dokonywania zamiany nawet najdrobniejszych niewyegzekwowanych grzywien na zastępczą karę pozbawienia wolności, co zdaniem rządu – jako projektodawcy – miało poprawić skuteczność ściągalności grzywien i przynieść efekt fiskalny dla Państwa. Orzekanie przez sądy kar pozbawienia wolności za grzywny w kwotach kilkudziesięciu złotych odbywa się zatem jedynie z woli posłów i senatorów, tych samych którzy w ostatnich dniach wyrażali oburzenie zarządzeniem przez sąd wykonania kary zastępczej pozbawienia wolności za grzywnę wymierzoną za przestępstwo karne skarbowe w wysokości 2.300 zł wobec matki samotnie wychowującej dwójkę dzieci.
Podkreślenia wymaga, że funkcjonariusze Policji wykonujący nakaz sądu umożliwili matce dzieci wykonanie kilkudziesięciu telefonów w celu znalezienia członków rodziny, którzy mogliby przejąć nad nimi opiekę. Znbsp;relacji Pani Joanny W. wynika, iż dzieci po jej zatrzymaniu trafiły do rodziny zastępczej spełniającej rolę pogotowia opiekuńczego. Opieka tej rodziny nad dziećmi nie budziła u matki najmniejszych zastrzeżeń. Następnego zaś dnia, po wpłaceniu zaległej grzywny Pani Joanna W. została zwolniona a dzieci wróciły do domu.
Uważamy, że podejmowanie już po tych wydarzeniach spektakularnych akcji wyjaśniania w ciągu kilku godzin zasadności postępowania sądu miało na celu wyłącznie zbijanie kapitału politycznego i uleganie presji mediów. Nie sprzyja to budowaniu szacunku dla państwa prawa, w którym wyrok sądu powinien być wykonany, a przekonanie każdego obywatela o nieuchronności takiego zdarzenia może w przyszłości zapobiegać sytuacjom takim jaka miała miejsce w przypadku o którym mowa.

P r e z e s

Sędzia NSA Irena Kamińska