Stanowisko Zarządu Stowarzyszenia Sędziów „Themis” z 13 października 2020 r. w sprawie działań nielegalnej Izby Dyscyplinarnej SN wobec SSO Beaty Morawiec

Stanowisko Zarządu Stowarzyszenia Sędziów „Themis”

z 13 października 2020 r. w sprawie działań nielegalnej Izby Dyscyplinarnej SN wobec SSO Beaty Morawiec

 

Istnieją różne sposoby wyeliminowania sędziego. Jedną z nich jest pozbawienie go autorytetu i jego stygmatyzacja, co jest metodą szeroko stosowaną wobec niepokornych sędziów w państwach autorytarnych. Wydawać by się mogło, że takie metody nie będą stosowane w Polsce, po odzyskaniu przez nią w 1989 r. pełnej niepodległości. Wczorajsze zdarzenia, które miały miejsce w budynku Sądu Najwyższego a także poprzedzający je lincz medialny dokonany przez publiczną telewizję, które dotyczyły bezpośrednio Pani Sędzi Beaty Morawiec, każą spoglądać na stan praworządności w Polsce z trwogą i nakazują bić na alarm.

Dnia 12 października 2020 pochodzący z wyboru nielegalnie ustanowionej neo KRS Adam Tomczyński, podając się za sędziego i działając w ramach zawieszonej postanowieniem TSUE z 8 kwietnia 2020 r. Izby Dyscyplinarnej SN, publicznie oświadczył, że pozbawia panią Sędzię Beatę Morawiec immunitetu, zawiesza ją w pełnieniu obowiązków sędziego i na okres zawieszenia obniża jej wynagrodzenie. To oświadczenie osoby nie będącej sędzią a tym samym uzurpującej sobie władzę związaną ze sprawowaniem stanowiska sędziego nie może być uznane za wywołujące jakiekolwiek skutki prawne, abstrahując już od skandalicznego uzasadnienia decyzji i bezprawnego sposobu procedowania przez Pana A. Tomczyńskiego.

Wobec tak jaskrawego złamania prawa pozostaje wykorzystać wszelkie legalne drogi do wykazania bezpodstawności i nielegalności decyzji P. Adama Tomczyńskiego. Niezbędne jest również zwrócenie się o interwencję do organów Unii Europejskiej, Rady Europy i innych instytucji zajmujących się ochroną Praw Człowieka i Obywatela.

Stwierdzić należy, w świetle działań sądów europejskich które coraz częściej zwracają się do TSUE z wątpliwościami dotyczącymi niezależności sądów i niezawisłości sędziów, że polski wymiar sprawiedliwości jest obecnie postrzegany jako zależny od władzy politycznej. Niestety, zdarzenia które miały miejsce wczoraj w gmachu Sądu Najwyższego, tezę tę potwierdzają.

Nagonka medialna na sędziów trwa już kilka lat i zaczyna przynosić oczekiwane skutki. Sądy tracą autorytet, obywatele przestają postrzegać sędziów jako niezależnych arbitrów. Politycy zaś proponują rozwiązania nazywane przez nich dla niepoznaki „reformą wymiaru sprawiedliwości”, które sprowadzają  się do zastępowania niezawisłych sędziów ludźmi spolegliwymi wobec władzy wykonawczej. Dzieje się to przy milczącej aprobacie znacznej części społeczeństwa, które jest karmione propagandą pro-rządowych mediów korzystającą pełnymi garściami z wzorców wypracowanych w czasach PRL.

Dla realizacji własnych celów politycy i w pełni zależni od nich funkcjonariusze publiczni, zasiadający m.in. w Izbie Dyscyplinarnej SN, neo KRS, czy Wydziale Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej niszczą podstawy demokracji w Polsce nie oglądając się na skutki swoich działań. W sprawie Pani Sędzi Beaty Morawiec motyw politycznej zemsty z powodu krytyki przez Nią pseudoreformy wymiaru sprawiedliwości, oraz wygranej sprawy o ochronę dóbr osobistych przeciwko Ministrowi Sprawiedliwości – Prokuratorowi Generalnemu Zbigniewowi Ziobro jest aż nadto czytelny.

Mając powyższe na uwadze stanowczo stwierdzamy, że wczorajsze oświadczenie Pana Adama Tomczyńskiego nie ma żadnej mocy prawnej. Jako członkowie zarządu Stowarzyszenia Sędziów Themis udzielamy Pani Sędzi Beacie Morawiec całkowitego poparcia i votum zaufania dla dalszego sprawowania przez Nią funkcji Prezesa Stowarzyszenia, jako sędziemu spełniającemu najwyższe standardy moralne.

Członkowie zarządu:

Beata Donhoffner-Grodzicka                                   Anna Korwin-Piotrowska

Irena Kamińska                                                         Dominik Czeszkiewicz

Aleksandra Kiersnowska-Tylewicz                          Waldemar Żurek